Odszedł mistrz sceny i ekranu. Jan Frycz nie żyje
Smutna wiadomość obiegła media. Nie żyje Jan Frycz, jeden z najbardziej cenionych polskich aktorów. Do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo. W informacji przekazanej przez Teatr Narodowy w Warszawie czytamy, że rodzina prosi o nieskładanie kondolencji.
Jan Frycz, przez lata związany z Teatrem im. Juliusza Słowackiego, Narodowym Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej oraz Teatrem Polskim w Warszawie, stworzył niemal 200 kreacji, które na stałe zapisały się w historii polskiej kultury. Na ekranie zadebiutował w filmie „Dagny” w 1976 roku, a jego talent mogliśmy podziwiać w takich produkcjach jak „Pręgi”, „Wielki Szu”, „Nigdy w życiu”, „Tylko mnie kochaj” czy „Ślepnąc od świateł”.
Jakub Żulczyk żegna wybitnego polskiego aktora. Wzruszające słowa: „Nigdy nie można być pewnym”
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról Frycza była postać gangstera Dario w serialu „Ślepnąc od świateł”, opartym na powieści Jakuba Żulczyka. Pisarz pożegnał aktora wzruszającym wpisem w mediach społecznościowych:
„Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym”.
Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję.
Jan Frycz do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo, nieustannie pojawiając się na scenie i przed kamerą. Jego śmierć to ogromna strata dla polskiej kultury.
- „Ogromny smutek i szok”. Gwiazdy mody i kina opłakują tragiczną śmierć znanej pary
- Nie żyje reżyser „Psów wojny” i „Robina Hooda”. Miał 86 lat
- Nie żyje gwiazda „Wiele hałasu o nic”. Jej córki to także słynne aktorki
- „Odeszły zbyt wcześnie”. Reżyser hitu Disneya żegna zmarłe aktorki we wzruszających słowach
- Jan Frycz nie żyje. „Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji”
