Z jednej strony niesamowity pech, z drugiej strony niezwykłe szczęście - trzeba naprawdę absolutnego zbiegu okoliczności żeby posłać w ten sposób, z tej odległości, piłkę i to do własnej bramki!
Dokonał tego Geoffrey Kondogbia podczas ostatniego meczu Interu z Chelsea. Z pewnością ten strzał zostanie mu w pamięci na długo i zapisze się mocno w historii piłki nożnej. Wygląda to niesamowicie :)
Czytaj dalej:
- Oficjalny komunikat Agnieszki Chylińskiej. Nie mogła dłużej milczeć
- Anna Lewandowska szczerze o końcu kariery Roberta Lewandowskiego. „Coraz bliżej”
- Wojciech Szczęsny zdradził powód konfliktu z ojcem. „Po prostu się rozpłakałem”
- Grał w Legii i reprezentował Polskę. Teraz dołączył do klubu Quebonafide
- Nie tylko Robert Lewandowski. Ewa Pajor z nominacją do Złotej Piłki!