Jak poinformował „Super Express”, prezydent Andrzej Duda podczas pobytu w Juracie miał niegroźny wypadek. Doszło do niego, gdy Duda szalał na skuterze wodnym na Bałtyku. „Prezydent mknął po wodzie. Po kilkudziesięciu minutach spokojnej, ale bardzo szybkiej jazdy, postanowił kręcić niemal piruety. Raz skręcał gwałtownie w lewo, raz w prawo. W pewnym momencie maszyna odmówiła posłuszeństwa głowie państwa. Prezydent z impetem wpadł do wody” – relacjonuje źródło.
Na ratunek Andrzejowi Dudzie natychmiast rzucili się funkcjonariusze BOR-u, jednak na nic zdały się ich starania. Prezydent zaraz zniknął z ich pola widzenia, ponieważ… wskoczył z powrotem na skuter i pędził dalej. Oby już bez podobnych incydentów. „Prezydentowi nic się nie stało” – uspokajają bliscy współpracownicy Andrzeja Dudy.
- Dramatyczne chwile jurora „MasterChefa”. Michel Moran miał wypadek
- Jego kariera dopiero się zaczynała. Tragiczna śmierć Kołodyńskiego wstrząsnęła Polską
- Marieta Żukowska po latach ujawniła, co przeżyła na planie. „Wygrałam sprawę w sądzie”
- Żona Piotra Adamczyka trafiła do szpitala na Bali. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
- Polski olimpijczyk w szpitalu po wypadku. Pilnie potrzebna krew