Funkcjonariusze drogówki po pracy wypełniają formularz liczący 337 rubryk, w których odnotowuje się wykroczenia zarówno pieszych, jak i kierujących. Jedna z nich jest przeznaczona dla fanów jednośladów.
Nie jest ważne czy rower ma licznik prędkości - ważne są przepisy. Co prawda, rzadko kiedy spotykamy rowerzystów, którzy w terenie zabudowanym czy niezabudowanym pędzą szybciej niż samochody, ale wyjątki mogą się zdarzyć. Mimo, że brzmi to odrobinę absurdalnie.
Gazeta Wyborcza rozmawiała z Michałem Gawłem z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusz przyznał, że rowerzyści również mogą jeździć niezgodnie z przepisami: „Kierujący rowerem również może dopuścić się wykroczenia polegającego na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, chociażby w strefie zamieszkania, gdzie prędkość dopuszczalna wynosi 20 km/h i nie stanowi wygórowanej granicy dla sprawnego rowerzysty. (…) Na rowerach szosowych kolarze osiągają prędkości powyżej 50 km/h , co w warunkach normalnej jazdy w obszarze zabudowanym jest niedozwolone”.
- Córka Piotra Cyrwusa miała wypadek. W jakim stanie jest aktorka?
- Nawet 4500 zł dotacji na rower! Kiedy rusza nabór wniosków?
- Nie bieganie ani spacer! Oto najbardziej efektowna forma ćwiczeń
- Jechał na rowerze, wydmuchał 3,5 promila. Mandat zwala z nóg
- Jechał hulajnogą, a rowerzysta chciał go kopnąć. Absurdalna sytuacja mogła skończyć się tragicznie! [WIDEO]