W Kraju Inków prezenter oddaje się medytacjom, szuka ukojenia i relaksu. "Najpierw wiele godzin wędrówki. Potem docierasz na szczyt na wysokości 4,5 km i zastajesz tam jezioro z wodą +6 stopni. Kąpiesz się w nim jak cię Pan Bóg stworzył, a potem medytujesz dostając strzał energii jakiego żaden black, red czy inny bull nigdy ci nie zapewnią" – napisał prezenter na Instagramie.
Czytaj dalej:
- Hotel Gołębiewski w Pobierowie zaczyna sezon. 26 tysięcy złotych za tydzień nad Bałtykiem
- Pozwał biuro podróży, bo nad basenem nie było wolnych leżaków. Przełomowy wyrok
- Ani Berlin, ani Frankfurt. Teraz to jest „najmodniejsze” miasto w Niemczech
- Niedoceniona perełka wśród wysp. Pyszne jedzenie i niebo pełne gwiazd!
- Planujesz wakacje nad Bałtykiem? W tym roku mało kto popływa