„Mała blondyneczka szachuje was wszystkich”. Sceny zazdrości w 5. odcinku „Zdrajców”

W piątym odcinku programu „The Traitors” emocje sięgnęły zenitu – do grona zdrajców dołączył nowy uczestnik, a przy stole doszło do ostrych spięć i nieoczekiwanych decyzji. „Mała blondyneczka szachuje was wszystkich. Słyszałeś jej argumenty na Marcina, jak się śmieje, jak flirtuje z wami, jak was bierze pod włos. Przecież ja to widzę” – krzyczała do Wojtka Dorota. Kogo miała na myśli?
Uczestnicy trzeciej edycji „The Traitors. Zdrajcu”, fot. AKPA/Jacek Kurnikowski

Kto został zdrajcą w 5. odcinku „The Traitors”?

W czwartym odcinku „The Traitors” lojalni wyeliminowali Łucję, która była zdrajcą. Pozostała dwójka zdrajców, Igor i Kasia, musieli dokonać wyboru, czy dobierają sobie trzeciego kompana czy dokonują morderstwa. Ostatecznie zdecydowali, że funkcję zdrajcy zaproponują Wojtkowi. Chociaż miał prawo odmówić, postanowił odejść z grona lojalnych.

– Oszukiwanie Doroty (jego żony, która wspólnie z nim bierze udział w programie – przyp. OSD) jest najtrudniejsze w tym wszystkim – wyznał w programie.

Dorota natomiast w rozmowie z produkcją przyznała, że jest przekonana, że jej mąż z pewnością nie zgodziłby się przejść na stronę zdrajców, gdyby ci mu to zaproponowali. Ona sama stanowczo zadeklarowała w obecności i Wojtka, i Izy, że sama w życiu nie zmieniłaby barw.

– Bym się nie zgodziła, nie na tym etapie, na początku, powiedzmy pierwszy, drugi dzień, gdyby mi zaproponowano, to tak, natomiast teraz, jak już sobie zbudowałam taką z wami komitywę, i tak dalej, to w życiu bym w to nie poszła, żeby wyjść na totalną fałszywą osobę, to w życiu bym w to nie poszła – powiedziała.

5. odcinek „Zdrajców. The Traitors” – co wydarzyło się przy stole?

Pierwsza do głosu podczas obrad przy stole wyrwała się Dorota, która nawiązała do swojego ataku, jaki przypuściła na Igora wcześniej tego samego dnia. Otwarcie powiedziała, że będzie na niego głosować. Iza ją poparła, mówiąc:

– Jeżeli chcecie odnieść taki sukces, jaki odnieśliśmy wczoraj, to pozwólmy już temu chłopu wylądować, bo on naprawdę wysoko szybuje, ale mam wrażenie, że zaraz się rozbijesz. Jestem w stanie uciąć sobie rękę, że jesteś zdrajcą – wygarnęła mu.

Ksiądz Rafał, w Internecie znany jako Ksiądz z osiedla, zwrócił uwagę, że Igor ma wszelkie predyspozycje, by być zdrajcą. Jako pilot powinien umieć zachować zawsze zimną krew, tymczasem niejednokrotnie mówił, jak bardzo jest zestresowany.

– Musisz być geniuszem, jeśli chodzi o samoopanowanie, reakcje w sytuacjach nagłych i krytycznych. Ja ciebie spotkałem na dworcu, byłeś megazrelaksowaną, życzliwą osobą, a ty po dwóch dniach mówisz, że ci siadła psycha – argumentował.

Później wywiązała się kłótnia między Dorotą i Kasią. Dorota już wcześniej robiła Wojtkowi wymówki, że spędza z 27–letnią seksuolożką zbyt dużo czasu.

– Non stop przebywasz z Kasią. Non stop. Ja to widzę. Jeździsz z nią, jakieś busy, przychodzisz, z nią, cały czas się koło niej kręcisz. I bierze cię na piękne oczy, a ty za nią latasz. (…) Ja swoje widzę – strofowała go na osobności.

„Słodka, mała idiotka, za którą się podaje. Kasia manipuluje panami i to właśnie dzisiaj zobaczyłam” – powiedziała przez kamerami. To nie był jednak jeszcze koniec jej oskarżeń.

Marcin wyeliminowany ze „Zdrajców”

Ostatecznie lojalni zdecydowali o wygnaniu z zamku Marcina, mimo że był ulubieńcem nie tylko Kasi, która komplementowała, że ma „seksowną mimikę twarzy”, ale wielu innych uczestników.
–Ja bym chciała patrzyć do niego do końca – zwróciła się Kasia do Pawła.

Okazało się, że Marcin jest nie tylko w typie Kasi, ale także Tomka.

– Lubię cię Marcin, jesteś fajny, nawet mógłbyś być moim typem. Jak wyjdę z programu i nie znajdę sobie nikogo, to będę dzwonił – zwrócił się do niego, co wywołało ogólne rozbawienie. Ksiądz Rafał zwrócił mu uwagę, że Marcin ma narzeczoną.

Kasia, która również oddała swój głos na Marcina, powiedziała, że ma nadzieję, że się jeszcze spotkają po programie i to niekoniecznie w towarzystwie jego narzeczonej.

„The Traitors”. Dorota i Kasia „wpadły w szał”

Mimo że na ogół odcinek kończy się w momencie, gdy podczas obrad stołu ktoś zostanie wyeleminowany, emocje jeszcze długo nie mogły opaść i później było równie gorąco. Podczas kolacji ponownie wywiązała się ostra dyskusja między Dorotą a Kasią.

– Wpadły w szał. Jedna zaczęła drugą wyzywać, obrażać, grupa je uspokajała – skomentował ich zachowanie Igor.

Ksiądz Rafał próbował przekonywać je, że może warto powściągnąć emocje, bo później będą w telewizji oglądać je ich rodziny.

Na koniec odcinka zalana łzami Dorota w rozmowie z Izą powiedziała, że wie, jak to jest być zdradzoną, jednocześnie nie wyjaśniając, o co dokładnie jej chodzi,. „Szkoda tylko, że na oczach tylu widzów zrobiłam z siebie debila” – mówiła.

– Mała blondyneczka szachuje was wszystkich. Słyszałeś jej argumenty na Marcina, jak się śmieje, jak flirtuje z wami, jak was bierze pod włos. Przecież ja to widzę – krzyczała do Wojtka.
Iza jej wtórowała, mówiąc: „Ona to przyszła do „Love Island”, a nie do „Zdrajców”. Jutro niech jeszcze taką sukienkę ubierze – mówiła, robiąc gest ręką na wysokości połowy uda.

– Nago niech wyskoczy. Przecież tak będzie wami teraz manipulowała, że szok. Będą teraz na posyłki blondyneczki wszyscy. Żenada – dodała Dorota.

Na koniec, wychodząc z pomieszczenia, rzuciła do Wojtka: „Mam nadzieję, że się spotkamy w domu. Gdzieś tam. Gdziekolwiek on jest. W normalnym domu”.

Tymczasem Wojtek podczas spotkania zdrajców zaproponował, by to właśnie ją wyeliminować!

Czytaj dalej: