Zdobył Oscara i wstrząsnął światem. Ten film wojenny trzeba zobaczyć choć raz
„Syn Szawła” to film, który od pierwszych minut nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. Węgierski reżyser László Nemes, debiutując na dużym ekranie, zrezygnował z epickiej narracji na rzecz intymnego portretu jednostki. Akcja rozgrywa się w 1944 roku w Auschwitz-Birkenau i skupia się na 48 godzinach z życia Szawła Auslandera – członka Sonderkommando, żydowskiego więźnia zmuszonego do współpracy z nazistami w wielkiej machinie Zagłady – na krótko przed wybuchem buntu.
W tej beznadziejnej rzeczywistości Szaweł podejmuje próbę ocalenia resztek człowieczeństwa, chcąc godnie pochować ciało chłopca, którego uważa za swojego syna. Kamera konsekwentnie podąża za bohaterem, pozwalając widzowi doświadczyć fragmentów piekła oczami jednej osoby. To podejście sprawia, że film jest niezwykle realistyczny i poruszający.
Oscarowy film wojenny. Dlaczego warto obejrzeć „Syna Szawła”?
„Syn Szawła” został doceniony zarówno przez krytyków, jak i widzów. Na portalu Rotten Tomatoes film zdobył imponujące 96% pozytywnych ocen od recenzentów oraz 79% od publiczności. W recenzjach podkreślano, że produkcja Nemesa to „hipnotyzujące i przejmujące spojrzenie na znaną historię”, a jej siłą jest skupienie się na jednostkowym doświadczeniu, bez popadania w zbędną ekspozycję czy budowanie świata przedstawionego.
Widzowie również nie kryli emocji: „To film, który na pewno zostanie z tobą na długo”, „To głęboko wstrząsające doświadczenie”, „Absolutnie warte obejrzenia” – pisali. Wielu z nich podkreślało, że „Syn Szawła” to jeden z najbardziej osobistych i ważnych filmów o Holokauście.
Wojenny dramat ma 96% dobrych recenzji. Zobacz ten oscarowy hit
Film László Nemesa został nagrodzony Oscarem za najlepszy film nieanglojęzyczny podczas gali w 2016 roku. Krytycy zgodnie uznali, że debiutujący reżyser dokonał rzeczy niezwykłej – stworzył dzieło, które na nowo definiuje sposób opowiadania o Zagładzie. „Syn Szawła” to film, który nie tylko porusza, ale także zmusza do refleksji nad granicami ludzkiego człowieczeństwa w obliczu niewyobrażalnego zła.
- Nowy film wojenny twórcy hitu „Ocalony”. Prawdziwa historia młodych bohaterów rozdziera serce
- Aktor z „Heated Rivalry” nie do poznania. Connor Storrie powraca w nowej roli
- 10 Oscarów i 93% wśród krytyków! Oto historia, która zmieniła kino na zawsze
- Znamy go jako Chandlera z „Przyjaciół”. To za tę rolę w dramacie dostał nominację do Złotego Globu
- Wszyscy znają go z „Dirty Dancing”. Niewielu pamięta, że zagrał w „najlepszym filmie wojennym” lat 80.

