Napisał go o postaciach ze słynnej pracowni Warhola. Oto historia wielkiego klasyka rocka
Lou Reed, legenda rocka i niekwestionowany kronikarz miejskiej codzienności, w 1972 roku stworzył utwór, który przeszedł do historii. „Walk on the Wild Side” pierwotnie powstał jako propozycja tytułowej piosenki do musicalu na podstawie powieści Nelsona Algrena. Jak ujawnił Salman Rushdie w audycji BBC Radio 4 „Desert Island Discs” w 2025 roku: „Oryginalnie została napisana jako utwór przewodni do musicalu Nelsona Algrena, opartego na jego powieści Walk on the Wild Side. Musical się rozpadł, nigdy nie powstał, więc… muzyka została ta sama, ale Lou przepisał tekst, rezygnując z bohaterów powieści i zastępując ich postaciami z Fabryki Warhola”.
Reed, znany z bezkompromisowego podejścia do sztuki, nie chciał, by jego utwór przepadł wraz z musicalem. Przekształcił więc tekst, czyniąc z niego hołd dla outsiderów, których spotykał w otoczeniu Andy’ego Warhola. „Zawsze myślałem, że fajnie byłoby przedstawić ludziom postacie, których być może nigdy wcześniej nie spotkali, albo nie chcieli spotkać” – tłumaczył Reed w biografii „Transformer: The Lou Reed Story”.
Zaskakujące kulisy klasyka rocka z 1972 roku. Chodzi o ekipę Andy'ego Warhola
Każda zwrotka „Walk on the Wild Side” to osobna historia. Reed sportretował w niej pięć wyjątkowych postaci z otoczenia Warhola: Holly Woodlawn, Candy Darling, Joe Dallesandro, Joe Campbell (znanego jako Sugar Plum Fairy) oraz Jackie Curtis. To oni stali się nieśmiertelnymi symbolami epoki.
Holly Woodlawn, jedna z najbardziej wyrazistych bohaterek Fabryki, wspominała w rozmowie z „The Guardian”: „Mój ojciec dostał pracę w hotelu, więc przeprowadziliśmy się z Nowego Jorku do Miami Beach. Chodziłam do szkoły, gdzie rzucano we mnie kamieniami i byłam bita. Czułam, że zasługuję na coś lepszego, nienawidziłam futbolu i baseballu. W wieku 15 lat postanowiłam uciec z domu. Miałam 27 dolarów, więc autostopem przejechałam całe USA”.
Inny z bohaterów, Joe Dallesandro, miał zupełnie inne odczucia. W rozmowie z „The New York Times” przyznał, że Reed nie znał go osobiście, gdy pisał piosenkę, a jego zwrotka oparta była na postaci, którą grał w filmie „Ciało” z 1968 roku.
Ta piosenka robiła furorę w latach 70. i trafiła na listę wszech czasów
Utwór „Walk on the Wild Side” szybko stał się czymś więcej niż tylko przebojem. Zdobył 16. miejsce na liście Billboard Hot 100 w kwietniu 1973 roku, a w 2010 roku magazyn „Rolling Stone” umieścił go na 223. pozycji wśród „500 największych utworów wszech czasów”. Piosenka była wielokrotnie wykorzystywana w filmach, serialach i samplowana przez artystów różnych gatunków – od A Tribe Called Quest po Marky Mark and the Funky Bunch.
Fotograf Timothy Greenfield-Sanders, dokumentujący atelier The Factory, podsumował znaczenie utworu słowami: „Gdyby Lou nie napisał tej piosenki, nikt nie pamiętałby tych postaci”. Dzięki Reedowi, bohaterowie nowojorskiej kontrkultury stali się nieśmiertelni.
- Stworzył go Bob Dylan, ale to inny zespół podbił nim świat. Tajemnica przeboju z 1968 roku
- Podjęła nagłą decyzję i rezygnuje z nazwiska. Gwiazda ogłasza wielki powrót
- Wtargnęli do ogrodu Micka Jaggera i zaczęli tańczyć. Tak powstał ten kultowy hit
- Uważany za „najlepszy rockowy album wszech czasów”. Aż trudno uwierzyć, gdzie go nagrano
- Napisali ten hit w 12 minut. Przebój z 1956 roku stał się największym sukcesem Elvisa Presleya

