„2001: Odyseja kosmiczna”: ten film podzielił widzów
Gdy 2 kwietnia 1968 roku w Waszyngtonie odbyła się pierwsza projekcja „2001: Odysei kosmicznej”, nikt nie spodziewał się, że film Stanleya Kubricka wywoła tak skrajne emocje. Widzowie opuszczali sale kinowe, a krytycy nie szczędzili ostrych słów. Renata Adler z „The New York Times” określiła film jako coś pomiędzy „hipnotycznym” a „niezwykle nudnym”, a inna krytyczka nazwała go wręcz „monumentalnie nieoryginalnym”. Dla wielu odbiorców był to obraz zbyt trudny, zbyt powolny i zbyt odległy od klasycznego kina science fiction.
„To mój ulubiony film wszech czasów”. Tom Hanks wyznał, jaki tytuł jest jego numerem jeden
Mimo początkowych kontrowersji, „2001: Odyseja kosmiczna” zyskała wiernych fanów, wśród których jednym z najbardziej zagorzałych jest Tom Hanks. Aktor przyznał w wywiadzie dla Deseret News: „Absolutnie, ‘2001’ (1968) to mój ulubiony film wszech czasów. Wszystkie pozostałe filmy bledną przy nim”. Hanks fascynuje się nie tylko wizją przyszłości przedstawioną przez Kubricka, ale także dbałością o naukowe szczegóły, zwłaszcza w kwestii przedstawienia stanu nieważkości. „Bardzo niewiele filmów się tym przejmuje” – podkreślał aktor.
Jego miłość do filmu nie słabnie z upływem lat. W jednym z późniejszych wywiadów Hanks przyznał, że film „2001: Odyseja kosmiczna” widział już około 120 razy. Podczas sesji Q&A dla użytkowników aplikacji Letterboxd żartował: „Wciąż oglądam go kilka razy do roku. Mógłbym przeprowadzić was przez cały film i nie przestać mówić ani na chwilę. Nie wiem, czy chcielibyście tego doświadczyć”.
Tom Hanks widział ten film 120 razy. Dziś oficjalnie uznano go za najlepszy w historii
Dziś „2001: Odyseja kosmiczna” to niekwestionowany klasyk, uznawany za jedno z największych osiągnięć kinematografii. Film najpierw zabiera widza w zamierzchłą przeszłość, gdy na Ziemi żyli przodkowie człowieka. Następnie przeskakuje całe tysiąclecia w skolonizowaną przestrzeń kosmiczną, by w finale przerzucić jednego z bohaterów, astronautę Bowmana (Keir Dullea), w niezbadane rejony kosmosu.
Jednak fabuła jest tu tylko pretekstem do zadania fundamentalnych pytań o ewolucję, samotność, miejsce człowieka we wszechświecie i rozwój sztucznej inteligencji. Kubrick, reżyser znany z perfekcjonizmu i wizjonerstwa, stworzył dzieło, które do dziś zachwyca rozmachem wizualnym i filozoficzną głębią.
Najnowszy ranking Time Out, zaktualizowany we wrześniu 2026 roku, umieścił „2001: Odyseję kosmiczną” na pierwszym miejscu listy 100 najlepszych filmów wszech czasów. „Ojciec chrzestny” znalazł się na miejscu drugim, a „Obywatel Kane” na trzecim.
Ten film wywołał burzę w 1968 roku. Dziś jest uznawany za arcydzieło wszech czasów
Droga „2001: Odysei kosmicznej” od niechcianej nowości do panteonu arcydzieł pokazuje, jak zmienia się percepcja sztuki wraz z upływem lat. Film, który początkowo uznano za zbyt trudny i hermetyczny, dziś zachwyca nie tylko krytyków, ale również widzów. Tom Hanks, jako jeden z największych fanów tego dzieła, nie tylko popularyzuje je wśród fanów, ale także przypomina, że prawdziwa wielkość kina często wymaga czasu, by zostać docenioną.
- Polacy masowo oglądają ten poruszający film. Jest w TOP 3 Netflixa!
- Zdobył aż 6 Oscarów, w tym za najlepszy film. Legendarne widowisko po latach wciąż zachwyca widzów
- Ma na koncie 8 Oscarów i 95% zachwyconych widzów. Ten genialny film powala na kolana do dziś
- Reżyser „Lalki” o kulisach tworzenia filmu. „Marka Kondrata nie interesował Rzecki jako...”
- Najbardziej wstrząsający film tego roku trafi do polskich kin. Znamy datę premiery!
