Urzędnicy sprawdzają kompostowniki. Za nieprawidłowości grożą kary
W wielu gminach trwają jesienne kontrole przydomowych kompostowników. Samorządy sprawdzają, czy mieszkańcy, którzy zadeklarowali kompostowanie bioodpadów i dzięki temu płacą mniej za odbiór śmieci, faktycznie spełniają warunki do korzystania z ulgi. Kontrole rozpoczęły się we wrześniu i - w zależności od gminy - mogą potrwać do końca października lub listopada. Jak informuje Portal Samorządowy, kontrole prowadzone są między innymi w Gdańsku, Kołobrzegu, Szczecinku i Krośnie.
Co sprawdzają urzędnicy?
Podczas wizyty urzędnicy sprawdzają przede wszystkim, czy na posesji znajduje się zadeklarowany kompostownik oraz czy jest on faktycznie wykorzystywany. Kontrolują również, czy trafiają do niego odpowiednie bioodpady. Wizyta zazwyczaj odbywa się w obecności właściciela nieruchomości lub pełnoletniego domownika. Urzędnicy mogą również wykonywać dokumentację fotograficzną. Osoby przeprowadzające kontrolę powinny posiadać legitymację służbową oraz imienne upoważnienie.
Dlaczego gminy kontrolują kompostowniki? Odmowa kontroli może oznaczać utratę ulgi
Deklaracja o posiadaniu kompostownika pozwala właścicielom nieruchomości korzystać z obniżonej opłaty za odbiór odpadów. W zależności od gminy miesięczna ulga może wynosić od kilku do kilkunastu złotych. Samorządy mają jednak obowiązek sprawdzać, czy mieszkańcy rzeczywiście spełniają warunki, na podstawie których przyznano im niższą opłatę. Dlatego jesienne kontrole mają zweryfikować, czy deklaracje składane przez mieszkańców odpowiadają rzeczywistości. Właściciel nieruchomości ma obowiązek umożliwić przeprowadzenie kontroli. Odmowa wpuszczenia upoważnionych urzędników na posesję może zostać potraktowana jako brak kompostowania. To z kolei może oznaczać utratę prawa do ulgi w opłacie za gospodarowanie odpadami.
Co grozi za fikcyjny kompostownik?
Jeżeli podczas kontroli okaże się, że właściciel nieruchomości zadeklarował kompostownik, którego nie ma albo który nie jest wykorzystywany zgodnie z deklaracją, może stracić prawo do ulgi. W praktyce oznacza to powrót do wyższej, standardowej stawki za gospodarowanie odpadami. Na tym jednak konsekwencje mogą się nie skończyć. W określonych przypadkach możliwe są również kary finansowe sięgające nawet 5 tys. zł. Dodatkową konsekwencją może być sześciomiesięczna blokada możliwości ponownego skorzystania z ulgi. Przez co najmniej pół roku od dnia, w którym decyzja o cofnięciu zwolnienia stanie się ostateczna, właściciel nie będzie mógł ponownie ubiegać się o ulgę z tytułu kompostowania.



