Joanna Kulig: życie i kariera
43-letnia Joanna Kulig to jedna z najbardziej docenianych polskich aktorek. Kobieta grała u najważniejszych polskich reżyserów i reżyserek – kilkukrotnie mogliśmy ją oglądać między innymi u Pawła Pawlikowskiego („Ojczyzna”, „Zimna wojna”, „Ida”), grała tez u Małgorzaty Szumowskiej („Sponsoring”). W tym roku premierę na Netflixie miał natomiast serial Macieja Pieprzycy „Ołowiane dzieci”, gdzie Kulig zagrała główną rolę. Polka miała już okazję pojawić się w zagranicznych np. „the Eddy” czy „Miłość bez ostrzeżenia”.
Od wielu lat partnerem życiowym gwiazdy jest reżyser i scenarzysta Maciej Bochnak, a w 2019 roku na świat przyszło pierwsze dziecko pary – synek Jan.
Joanna Kulig: cytaty o macierzyństwie
W wywiadach Joanna wielokrotnie wspominała, że na casting do brytyjskiego serialu „The Eddy” przyjechała na dwa dni przed wyznaczonym terminem porodu.
Z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć, że nie miałam pojęcia, na co się piszę. Byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem. Nie wiedziałam, jak wygląda macierzyństwo
– powiedziała w rozmowie z Vogue Polska.
Post on Instagram
Zaledwie kilkanaście dni po przyjściu synka na świat, aktorka zaczęła pracować nad utworami potrzebnymi jej do produkcji – w trzy miesiące musiała opanować czternaście angielskich i dwie francuskie. Kulig nie kryła, że był to dla niej niezwykle ciężki okres, podczas którego często myślała, że jej decyzja o pracy przy „The Eddy” została podjęta za szybko.
Kiedy mały skończył dwa tygodnie, zaczęłam powoli przygotowywać piosenki, a półtora miesiąca później byłam już w Paryżu. Rwałam włosy z głowy. W co ja się wpakowałam? Co ja im obiecałam?! Nieprzespane noce, karmienie piersią, zanikająca pamięć i tyle piosenek… Ten plan był dla mnie jak wojna.
Jak łączyć karierę aktorską z byciem mamą?
Finalnie jednak wszystko skończyło się szczęśliwie – organizm doszedł do siebie, a mózg opanował trójjęzyczny plan. Wyzwaniem było wciąż karmienie dziecka, ale i to udało się mieć pod kontrolą. Wymagało to jednak ogromnego zaangażowania nie tylko Joanny:
– Kiedy karmisz piersią, maksymalna przerwa między karmieniami może wynosić cztery godziny. Moja praca na planie była dopasowana do tych okoliczności. Kiedy syna nie było ze mną, musiałam odciągać mleko w przerwach. Zaraz było ono zabierane przez kogoś w butelkach i wiezione do dziecka na skuterze. Możliwość kolejnego dubla dopasowywałam do tego, czy aby nie muszę teraz zejść z planu i włączyć laktatora…. W swojej głowie cały czas liczyłam: ile minut, czy mam jeszcze chwilę, czy pamiętałam, żeby zjeść? Jak karmisz, musisz regularnie jeść – wspominała.
Post on Instagram
Chwila na odpoczynek pojawiła się dopiero wtedy, gdy na świecie wybuchła pandemia koronawirusa. Kulig przez całe dwa miesiące mogła odpocząć od planów zdjęciowych i poświęcić się tylko maluchowi.
Mieszanie macierzyństwa z pracą średnio mi wychodzi. Nie lubię tego mieszać. Dziecko chce z tobą przebywać, więc lubię mieć podział.
