Uczestniczka „Rolnik szuka żony” po narodzinach syna. „Czuję się szczęśliwa”

Klaudia i Valentyn z 9. edycji programu „Rolnik szuka żony” niedawno zostali rodzicami. Kilka miesięcy temu przyszedł na świat ich syn – Mikołaj. Teraz uczestniczka show TVP opowiedziała, co najbardziej zaskoczyło ją w macierzyństwie.
Uczestnicy programu „Rolnik szuka żony”, źródło: AKPA
  • Klaudia i Valentyn poznali się w 2022 roku dzięki programowi „Rolnik szuka żony”, a ich związek szybko przerodził się w prawdziwą miłość, która zaowocowała ślubem i narodzinami syna Mikołaja.
  • Klaudia podkreśla, że macierzyństwo przyniosło jej ogromną radość i satysfakcję, a najbardziej zaskoczyła ją intensywność miłości do własnego dziecka, której wcześniej nie znała.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Czy Klaudia i Valentyn z Rolnik szuka żony są razem?

Historia Klaudii i Valentyna rozpoczęła się w 2022 roku, kiedy to mężczyzna odpowiedział na wizytówkę rolniczki w popularnym programie TVP. Od pierwszych chwil między tą dwójką pojawiła się chemia, którą z zapartym tchem śledzili widzowie w całej Polsce. Szybko okazało się, że to nie tylko telewizyjna przygoda – Klaudię i Valentyna połączyło prawdziwe uczucie.

Para zaręczyła się, a w sierpniu ubiegłego roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Ich szczęście nie skończyło się na ślubnym kobiercu – niedługo po uroczystości podzielili się z fanami radosną nowiną o ciąży.

W styczniu tego roku na świat przyszedł ich syn, Mikołaj. Rodzice nie kryli radości i chętnie dzielili się swoim szczęściem z obserwatorami w mediach społecznościowych. Pod koniec kwietnia zorganizowali dla Mikołaja uroczyste przyjęcie z okazji chrztu, na którym nie zabrakło najbliższych i przyjaciół.

Klaudia z „Rolnik szuka żony 9” o życiu po narodzinach syna

Klaudia, która aktywnie odpowiada na pytania internautów, ostatnio podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat macierzyństwa. Jak przyznaje, nowa rola daje jej ogrom satysfakcji i radości. Jak czuje się jako mama?

„Szczerze? Najlepiej. Nie wiem, jak ja wrócę do pracy – nie wyobrażam sobie. Na ten moment jest mi tak idealnie z synkiem (...), czuję, że jest taki kompatybilny ze mną. Naprawdę piękny czas. Czuję się szczęśliwa.”

Zapytana o to, co najbardziej ją zaskoczyło w byciu mamą, odpowiedziała bez wahania:

„Że można tak 'oszaleć' na punkcie swojego dziecka; że można tak kochać kogoś (...). Nie miałam pojęcia, co to jest za miłość.”

Można kochać rodziców, można kochać partnera, można kochać siostrę – ale tak jak się kocha swoje dziecko, to to mnie zaskoczyło w macierzyństwie.

Gratulujemy młodym rodzicom i życzymy kolejnych pięknych chwil w powiększonym gronie!

Czytaj dalej: