Maciej Stuhr zagrał i zaśpiewał przebój wszech czasów. Widzowie: „aż ciary przeszły”
Za nami kolejna edycja Top of the Top Sopot Festival, która jak co roku zgromadziła na scenie Opery Leśnej największe gwiazdy polskiej muzyki. Szczególne emocje wzbudził występ Macieja Stuhra, który sięgnął po jeden z najbardziej poruszających utworów Erica Claptona – „Tears in Heaven”. To najlepiej sprzedający się singiel 81-latka, który zdobył trzy nagrody Grammy i trafił do zestawienia „500 Najlepszych arcydzieł muzycznych wszech czasów” magazynu Rolling Stone. Piosenka powstała w 1991 roku, tuż po tragicznej śmierci czteroletniego syna artysty.
Maciej Stuhr nie tylko zaśpiewał, ale również zasiadł przy fortepianie, prezentując własną, subtelną interpretację znanego przeboju. Jego wykonanie było muzycznym hołdem dla Stanisława Soyki.
Internauci ocenili Stuhra: „śpiewa genialnie i na dodatek wygląda tu jak Sting”
Reakcje widzów na występ Macieja Stuhra były niezwykle entuzjastyczne. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których internauci nie szczędzili aktorowi komplementów. „Śpiewa genialnie i na dodatek wygląda tu jak Sting” – napisał jeden z użytkowników, a inni dodawali: „Cudnie”, „Coś niesamowitego”, „Cudownie, wielkie gratulacje”, „Przepięknie i subtelnie. Klasa!”.
Wielu internautów podkreślało, że wykonanie Stuhra było pełne emocji i szczerości. „Szok... w pozytywnym sensie. Ładnie z sercem” – czytamy w jednym z komentarzy. Czy to był najlepszy występ tej edycji? Oceńcie sami.
CZYTAJ TAKŻE: Ralph Kaminski wystąpił w Sopocie. Widzowie piszą jedno
- Artur Gadowski musiał przerwać występ w Sopocie. „Przepraszam was, kochani”
- Już wiadomo, kto otrzymał Bursztynowego Słowika. Widzowie podzieleni
- Dawid Kwiatkowski i Margaret wyznali prawdę o swojej relacji. Zaczęło się 13 lat temu
- W Sopocie oddano hołd Bonnie Tyler. Natasza Urbańska przypomniała kultowy hit lat 80.
- Widzowie podzieleni po występie Steczkowskiej w Sopocie. „Przepiękne” vs „Profanacja”
