Wojciechowska poinformowała ws. córki. Pokazała zdjęcie: „tak naprawdę jest nas czworo...”

Martyna Wojciechowska podzieliła się osobistymi wspomnieniami związanymi z córką - Marią. Podróżniczka w szczerym wyznaniu zdradziła kulisy jednej z najważniejszych wypraw w życiu – gdy zdobywała Elbrus będąc w ciąży.
Martyna Wojciechowska, fot. Paweł Wodzyński, źródło: East News
  • Martyna Wojciechowska ma dorosłą córkę - Marię.
  • Podczas ciąży Wojciechowska zdobyła Elbrus.
  • Podróżniczka pokazała zdjęcie sprzed 19 lat i podzieliła się wspomnieniem z czasu ciąży.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Martyna Wojciechowska ma dorosłą córkę. Maria ma 18 lat

Martyna Wojciechowska to jedna z najpopularniejszych polskich podróżniczek. 51-latka jest doskonale znana widzom m.in. z programów „Misja Martyna”, „Automaniak” czy „Kobieta na krańcu świata”. Prywatnie jest mamą Marii, która w tym roku świętowała osiemnaste urodziny. Ojcem nastolatki był Jerzy Błaszczyk, znany płetwonurek, który zmarł w 2016 roku. 

Post on Instagram

Wojciechowska jest także mamą adoptowanej Kabuli z Tanzanii, której historia poruszyła widzów reportażu „Ludzie duchy”.

CZYTAJ TAKŻE: Wojciechowska żałuje tego, co się stało? Podróżniczka wspomina najtrudniejsze doświadczenia w życiu: „dziś oceniam tamte decyzje i wybory...”

Martyna Wojciechowska wspomina ciążę: „to był mój kolejny szczyt”

Dla Wojciechowskiej ciąża była czasem pełnym niepewności i strachu. Lekarze po przebytych chorobach i operacjach nie dawali jej praktycznie żadnych szans na zostanie mamą. Mimo to, w 2008 roku urodziła Marysię, co niedawno określiła jako cud. „Jak to możliwe? Kiedy ten czas minął?” – pisała na Instagramie w dniu urodzin córki. 

Jest dorosłą Osobą. A przecież jakby to było zaledwie wczoraj. Jej pojawienie się na świecie było cudem. Doskonale pamiętam, jak upewniałam się z lekarzami, czy na pewno jestem w ciąży, bo przecież tyle razy od nich słyszałam, że po moich przebytych chorobach i operacjach mamą raczej nie będzie dane mi być

 – wyznała szczerze podróżniczka. Dziś Wojciechowska powróciła wspomnieniami do czasu, gdy była w ciąży. Pokazała też kadr, który nie jest typowym ujęciem z sesji ciążowej.

Wojciechowska o tym, co wydarzyło się 19 lat temu: „już wiem, co sprawiło, że jest taka...”

Martyna Wojciechowska wróciła pamięcią do momentu, gdy zdobywała Elbrus w ramach projektu Korona Ziemi. Zamiast tradycyjnej sesji ciążowej, pokazała archiwalne zdjęcie z wyprawy sprzed 19 lat. Była wówczas od kilku miesięcy w ciąży. „Podczas jednego z wyjść aklimatyzacyjnych na Elbrusie włosy stanęły mi dęba. Na śnieżnym plateau na wysokości ponad 4000 metrów n.p.m. dopadła nas burza, a ja wpadłam w chmurę wyładowania elektrostatycznego! Czułam je na całym ciele, a włosy były naelektryzowane jak na załączonym obrazku ;-) A rzecz w tym, że podczas wspinaczki na najwyższy szczyt Kaukazu, w moim brzuchu towarzyszyła mi Marysia. 29 sierpnia 2007 roku stajemy na wysokości 5642 metrów n.p.m. Ja, Darek Załuski i śp. Artur Hajzer. Ale tak naprawdę jest nas czworo”. 

Marysia jest – wszystko na to wskazuje – najmłodszą zdobywczynią Elbrusa w historii. Ma wtedy minus 7 miesięcy. Już wiem, co sprawiło, że jest taka wysokoenergetyczna. 

Post on Instagram

CZYTAJ TAKŻE: TVN podjął decyzję ws. Martyny Wojciechowskiej. A jednak

Czytaj dalej: