Tak wyglądało życie Makłowicza, zanim trafił do telewizji. Zaskakujące wyznanie krytyka

Dziś kojarzy się z podróżami, kulinariami i charakterystycznym poczuciem humoru, jednak droga Roberta Makłowicza na szczyt nie była prosta. Zanim stał się telewizyjną ikoną i ulubieńcem internautów, zarabiał na życie na budowie w Londynie. W nadchodzącym wywiadzie-rzece „Fiu, fiu, fiu” słynny krytyk kulinarny odsłania nieznaną dotąd stronę swojego życia.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Robert Makłowicz, źródło: East News

„Fiu, fiu, fiu” – nowy wywiad-rzeka z Robertem Makłowiczem

Robert Makłowicz będzie bohaterem wywiadu-rzeki „Fiu, fiu, fiu”. Książka Aleksandra Kaczorowskiego ukaże się 28 października nakładem Wielkiej Litery. W rozmowie pojawią się nie tylko kulinaria i podróże, ale też życie rodzinne, młodość, praca za granicą oraz mniej znane doświadczenia publicysty.

Post on Instagram

Robert Makłowicz przed sławą

Jedna z historii dotyczy pobytu Makłowicza w Wielkiej Brytanii po wyborach w 1989 roku. Wyjechał za ówczesną sympatią, a później zdecydował się zostać i spróbować samodzielnego życia. Przez niemal rok pracował na budowie w Kingston upon Thames, w południowo-zachodniej części Londynu. „Budowaliśmy wielopiętrowy parking przy eleganckim domu towarowym” – wspomina Makłowicz w cytacie udostępnionym przez PAP Life.

Post on Instagram

„Bez żony byłbym jak żuczek”. Makłowicz o żonie

W książce pojawi się także wątek małżeństwa Roberta i Agnieszki Makłowicz. Publicysta mówi, że żona wspiera go zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Zajmuje się między innymi kontaktami z urzędami, bankami i wykonawcami oraz sprawami produkcyjnymi. „Bez żony byłbym jak żuczek przewrócony na grzbiet” – przyznał Makłowicz. Zaznaczył jednak, że w ich relacji najważniejsze jest „porozumienie duchowe”. 

Post on Instagram

Czytaj: Kraków w szoku! Głos Makłowicza zniknął z autobusów – mieszkańcy protestują

Źródło: komunikat PAP Life

Czytaj dalej: