Uczestniczka „The Voice” ujawnia prawdę o Badachu. „Jako jedyny trener…”

Julia Wasielewska, która była podopieczną Kuby Badacha w szesnastej edycji „The Voice of Poland”, w nowym wywiadzie otworzyła się w temacie swojej współpracy z artystą. Opowiedziała o tym, jak traktował swoją drużynę i co od niego usłyszała. „Cały czas siedzi mi to w głowie” – przyznaje.
fot. Gałązka/AKPA

Julia Wasielewska była podopieczną Kuby Badacha w „The Voice”

Kuba Badach był do tej pory trenerem w dwóch edycjach „The Voice of Poland – piętnastej i szesnastej. W ostatniej jedną z jego podopiecznych była Julia Wasielewska, która pod skrzydłami muzyka dotarła do etapu odcinków na żywo. Teraz młoda wokalistka udzieliła wywiadu, w którym wróciła wspomnieniami do swojej przygody w programie.

W podcaście „Na żywioł” Wasielewska ujawniła nieznane kulisy współpracy z Kubą Badachem. Uczestniczka szesnastej edycji „The Voice of Poland” zdradziła, że mogła liczyć na duże wsparcie trenera nie tylko podczas nagrań do programu. Jak mówi, Badach jako jedyny zostawał ze swoją drużyną dłużej.

To był jedyny trener z naszej edycji, który tak siedział poza godzinami nagrań, bo nie każdy to robił – ujawniła.

Uczestniczka „The Voice” ujawnia kulisy pracy z Kubą Badachem

Początkująca w branży artystka usłyszała też od programowego mentora wiele cennych rad. Jedna z nich szczególnie zapadła jej w pamięć. „Kuba mi powiedział, że na pewnym etapie próbowałam zrobić coś, żeby spodobać się jeszcze bardziej widzom. Powiedział mi: „Julka, to, że ty jesteś w tym wszystkim niedoskonała, to jest właśnie doskonałe”. Że nie muszę być jak Beyoncé i na siłę robić układów [choreograficznych]. To, że jestem radosna, roztrzepana, to jest właśnie ten urok na scenie. I że właśnie to bycie niedoskonałym jest doskonałe” – wyznała, kwitując:

Przynajmniej tak powiedział w moim przypadku, więc to mi cały czas siedzi w głowie, że nie będę nikogo udawać, taka jestem i dobra.

Czytaj dalej: