Skiba ujawnił prawdę na temat Chylińskiej. Po latach powiedział wprost: „to zupełnie inny człowiek”

Krzysztof Skiba zaskoczył wyznaniem na temat Agnieszki Chylińskiej. Muzyk znany z zespołu Big Cyc opublikował na Facebooku obszerny, osobisty wpis. Ujawnił, co wokalistka zrobiła niemal 20 lat temu i jak to na niego wpłynęło. Dziś 62-latek mówi o niej wprost: „to zupełnie inny człowiek”.
Krzysztof Skiba, Agnieszka Chylińska, fot. Dawid Wolski, Piotr Matusewicz, źródło: East News

Szczere wyznanie Krzysztofa Skiby na temat Agnieszki Chylińskiej: „życie ją niemiłosiernie zmieniło i wyciszyło”

Krzysztof Skiba - muzyk, felietonista, autor tekstów - postanowił podzielić się z fanami wyjątkowym wspomnieniem dotyczącym Agnieszki Chylińskiej. Jak sam przyznał, nie widzieli się od blisko dwudziestu lat, a ostatnio przez przypadek się spotkali. Skiba wyznał, że pamięta 50-latkę z czasów młodości jako zbuntowaną, bezkompromisową artystkę, która nie bała się mówić prawdy prosto w oczy. 

Pamiętam Agnieszkę jako zbuntowaną, młodą damę polskiego rocka. Osobę wrażliwą, a jednocześnie bezkompromisową, taką co to całemu światu, chciała wygarnąć swoją prawdę prosto w twarz

 – wspomina muzyk. Jak twierdzi muzyk znany z zespołu Big Cyc, z upływem lat życie mocno wpłynęło na charakter wokalistki. 

CZYTAJ TAKŻE: Janowski krótko podsumował Piasecznego. Trener „The Voice” nie gryzł się w język! „Nie wiem dlaczego”

Dzisiejsza Agnieszka, to zupełnie inny człowiek. Kobieta dojrzała, mądra, świadoma i odpowiedzialna.

Jak zauważa, choć wokalistka stała się spokojniejsza, jej sceniczna drapieżność i potężny głos wciąż robią na nim ogromne wrażenie.

CZYTAJ TAKŻE: Są małżeństwem od ponad dekady. Jak wygląda mąż Agnieszki Chylińskiej?

Chylińska zrobiła to niemal 20 lat temu. Skiba wspomina: „to nagranie wbiło mnie w ziemię”

W swoim wpisie Skiba przywołał także wspomnienia z czasów, gdy oboje pracowali przy dubbingu filmu „7 krasnoludków. Las to za mało! Historia jeszcze prawdziwsza”, który trafił do polskich kin w 2007 roku. Wokalista wspomina, jak bardzo zaskoczyła go interpretacja postaci czarownicy w wykonaniu Chylińskiej. „To nagranie wbiło mnie w ziemię” – przyznał.

Skiba opowiada, że poprosił reżysera nagrania o możliwość ponownego nagrania swoich kwestii:

Nagrywam jeszcze raz, bo interpretacja tej czarownicy mnie zje – oświadczyłem. Przy Agnieszce nic nie może być tylko dobrze. Musi być świetnie. 

Skiba publicznie zwrócił się do Chylińskiej

Po latach ponowne spotkanie na scenie okazało się dla Skiby bardzo miłym doświadczeniem. Muzyk nie krył w swoim wpisie emocji: „Miło było po latach znów pogadać. I zagrać koncert na tej samej scenie. Agnieszka trzymaj się! I do zobaczenia. Może wcześniej niż za kolejne dwadzieścia lat”.

Czytaj dalej: