W jakim stanie jest Adrian ze „Ślubu...”? Oficjalnie poinformował fanów: „guz odbił”. Rok temu usłyszał diagnozę: glejak IV stopnia

Nowe wieści od Adriana Szymaniaka poruszyły fanów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Uczestnik reality show nie ukrywa, że ostatnie miesiące były dla niego i jego najbliższych niezwykle trudne. Rok temu usłyszał diagnozę: glejak IV stopnia. Teraz, po dłuższej przerwie, przekazał informacje o swoim stanie zdrowia. Przyznał, że „guz odbił”: „Na moim przypadku można idealnie stwierdzić, jak paskudna i przebiegła jest ta choroba. Wszystko było czyste do samego marca...”.
Adrian Szymaniak zyskał popularność dzięki programowi „Ślub do pierwszego wejrzenia”, fot. AKPA; instagram.com/stories/adrian_szz/
  • Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” poinformował, że guz mózgu uodpornił się na dotychczasowe leczenie.
  • Po roku od diagnozy glejaka IV stopnia Adrian przechodzi na nową chemioterapię i prosi fanów o wsparcie.
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Adrian Szymaniak rok temu usłyszał diagnozę: glejak IV stopnia

Adrian Szymaniak to uczestnik popularnego programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, który zdobył sympatię widzów swoją szczerością i otwartością. Razem z żoną - Anitą, którą poznał w ramach społecznego eksperymentu, wychowuje dwoje dzieci i od roku dzieli się w sieci szczegółami dotyczącymi jego życia z chorobą nowotworową. Dokładnie rok temu, w nocy z 13 na 14 lipca, usłyszał diagnozę: glejak IV stopnia. Teraz, po dłuższej przerwie, mężczyzna opublikował nagranie na Instagramie. W szczerym wyznaniu zdradził powody swojej nieobecności i ujawnił, że jego stan zdrowia się pogorszył. Zapewnił jednak, że nie zamierza się poddawać.

Długo mnie tutaj nie było, ale to też dlatego, że nie było co przekazywać za bardzo. Dzisiaj mija rok od mojej diagnozy, od nocy z 13 na 14 lipca ubiegłego roku. Trafiłem do szpitala i dostałem diagnozę: glejak 4 stopnia. I tak minął już rok. Leczenie nadal trwa, walka nadal trwa i dziękuję Wam za Waszą obecność i Wasze wsparcie. Nie mam zamiaru się poddawać, chociaż nie ukrywam, że ten rok był bardzo ciężki. Choroba zabrała mi bardzo wiele, ale też bardzo wiele mi dała

 – wyznał Adrian.

CZYTAJ TAKŻE: Adrian ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” ostrzega przed oszustwem. „Omijajcie szerokim łukiem”

Adrian ze „Ślubu...” poinformował o swoim stanie zdrowia. „Nastąpiła wznowa choroby”

Adrian zdecydował się opublikować nowe nagranie na Instagramie, w którym szczerze opowiedział o ostatnich miesiącach leczenia. Przyznał, że choć na początku wiosny pojawiła się nadzieja na poprawę, już po trzech tygodniach znów pojawiły się niepokojące symptomy. „Ostatni raz chyba w marcu się Wam nagrywałem i wtedy jakby wiatr przecierał chmury. Natomiast trzy tygodnie później mówiłem o tym obrzęku mózgu i o powracających nawrotach choroby i faktycznie obrzęk mózgu miał tutaj swój bardzo duży udział. Natomiast też nastąpiła wznowa choroby. Na moim przypadku można idealnie stwierdzić, jak paskudna i przebiegła jest ta choroba. Wszystko było czyste do samego marca...”  – tłumaczył Szymaniak.

Jak się okazało, guz uodpornił się na stosowaną dotychczas chemioterapię

Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku, guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na tabletkę, którą przyjmuję

 – dodał uczestnik programu.

Adrian się nie poddaje. „Teraz idziemy w plan B”

Mimo trudności, Adrian Szymaniak nie zamierza się poddawać. W nagraniu podkreślił, że lekarze zdecydowali się wdrożyć nowy etap leczenia. 

Teraz idziemy w plan B. Inna chemia we wlewach plus lek do tego. Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie. Więc trzymam kciuki i Was też o to proszę.

„Jest plan B, więc to jest fajna opcja, że jeszcze możemy z czegoś skorzystać. Nowa chemia, inny lek i teraz kilka miesięcy przede mną testu. Zobaczymy, aby tym razem się tak szybko nie uodpornił na tę chemię” – powiedział Adrian.

Post on Instagram
Czytaj dalej: