Marta Nieradkiewicz szczerze o chorobie nowotworowej i życiu po diagnozie. „Dziś jestem w takim momencie...”

Marta Nieradkiewicz, aktorka filmowa i teatralna, niedawno poinformowała, że choruje na nowotwór piersi. 43-latka, która zyskała rozpoznawalność dzięki roli w „Barwach szczęścia”, opowiedziała o trudnych emocjach po diagnozie oraz o tym, jak choroba zmieniła jej podejście do życia. „Zrozumiałam, że nie da się przeżyć życia, cały czas się go bojąc” - przyznała.
Marta Nieradkiewicz, źródło: AKPA

U Nieradkiewicz zdiagnozowano nowotwór piersi. „Sama wymacałam sobie guza”

Marta Nieradkiewicz zadebiutowała na ekranie w 2000 roku, a rozpoznawalność przyniosły jej role w serialu „Barwy szczęścia” oraz filmie „Płynące wieżowce”. Aktorka ma na swoim koncie współpracę z wieloma polskimi teatrami oraz prestiżowe nagrody. Kilka miesięcy temu ujawniła, że zdiagnozowano u niej nowotwór piersi. „Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Mam za sobą długą drogę, ale to jeszcze nie koniec” – wyznała w marcu podczas programu „Monika Olejnik. Otwarcie”. W szczerej rozmowie aktorka przyznała, że sama wykryła guza i początkowo nie mogła zaakceptować diagnozy. 

Sama wymacałam sobie guza. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, to był dla mnie szok, bo myślałam, że takie rzeczy mnie nie dotyczą. Okazało się, że jest inaczej i było to bardzo trudne do przyjęcia, ale jednak przyjmuję to, co na mnie spadło

 – opowiadała.

Post on Instagram

„To był dla mnie szok, bo myślałam, że takie rzeczy mnie nie dotyczą”

Diagnoza była dla Nieradkiewicz ogromnym zaskoczeniem. Aktorka przyznaje, że początkowo trudno jej było pogodzić się z chorobą i czuła się zawstydzona tym, co ją spotkało. „Słyszałam takie sugestie, żebym nie pokazywała się w takiej formie. Był moment, że czułam się zawstydzona, że mnie spotkała ta choroba. Nie chodziłam w peruce, były spojrzenia, które się ode mnie odwracały, ale było też wiele wspaniałych gestów, które dały mi ogromną siłę, żeby iść dalej” – podkreśliła. W pewnym momencie 43-latka postanowiła przerwać milczenie i otwarcie mówić o swojej walce z rakiem. Podjęła decyzję o publicznym ujawnieniu informacji o chorobie, aby wesprzeć innych.

CZYTAJ TAKŻE: W jakim stanie jest Adrian ze „Ślubu...”? Oficjalnie poinformował fanów: „guz odbił”. Rok temu usłyszał diagnozę: glejak IV stopnia

Aktorka szczerze o życiu po diagnozie: „Nie da się przeżyć życia, cały czas się go bojąc”

Po ujawnieniu diagnozy Marta Nieradkiewicz nie zrezygnowała z pracy artystycznej. Aktorka pojawiła się m.in. na festiwalu Mastercard OFF CAMERA oraz kontynuuje występy na scenie – ostatnio w spektaklu „Strach przed lataniem”. W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Pani” opowiedziała, jak zmieniła się jej codzienność i podejście do życia. 

Dziś jestem w takim momencie życia, w którym wielu lęków już się wyzbyłam. Nie dlatego, że nagle stałam się odważniejsza czy bardziej odporna. Po prostu zrozumiałam, że nie da się przeżyć życia, cały czas się go bojąc

 – przyznała i dodała: „Kiedyś bałam się wielu rzeczy. Miłości. Samotności. Rozczarowań. Tego, że coś się nie uda, że ktoś odejdzie. Ale dzisiaj mam w sobie większą zachłanność na życie niż lęk przed nim. Bardziej chce mi się życia nachapać, niż przed nim schować”.

Post on Instagram
Czytaj dalej: