Wakacje 2027 bez tłumów. Ranking mniej oczywistych kierunków
Wakacje nie muszą oznaczać spacerowania w tłumie i wielogodzinnego oczekiwania na wejście do atrakcji. Coraz więcej podróżników wybiera miejsca spokojniejsze, mniej znane i bliższe lokalnej codzienności. Z myślą o nich powstała kolejna edycja zestawienia „Not Hot List”, przygotowywanego przez Intrepid Travel. Ranking wskazuje kierunki, które pozostają poza głównym nurtem, ale mają odpowiednią infrastrukturę i oferują coś więcej niż standardowy wypoczynek. Autorzy uwzględniają między innymi transport, wydarzenia kulturalne oraz inicjatywy wspierające lokalne społeczności. To propozycje dla osób, które chcą zobaczyć coś nowego, zanim dane miejsce stanie się turystycznym hitem.
Czytaj: Zapomnij o jesiennej szarudze. Oto 5 hitów na tani city break
Rezerwat Samburu w Kenii na pierwszym miejscu
Zwycięzcą zestawienia został Rezerwat Samburu w Kenii. To propozycja dla miłośników dzikiej przyrody, którzy marzą o safari, ale nie chcą odwiedzać najbardziej zatłoczonych parków Afryki. Samburu pozwala obserwować słonie, lamparty i gepardy, a jednocześnie przyjmuje znacznie mniej turystów niż słynny Maasai Mara. Według komunikatu PAP rezerwat odwiedza rocznie około 30–40 tysięcy osób, podczas gdy Maasai Mara przyciąga ponad 300 tysięcy gości. Szczególną atrakcją jest Samburu Special Five: żyrafa siatkowana, zebra Grevy’ego, struś somalijski, oryks wschodnioafrykański oraz gerenuk długoszyi.
-6b6df0f1.jpg)
Drugie miejsce zajęła Mestia w górzystej Swanetii w Gruzji. Miejscowość przyciąga widokami Kaukazu, średniowiecznymi wieżami obronnymi i trasami pieszymi. Trzecie są Northern Highlands w Jordanii. Region jest bardziej zielony niż popularne pustynne obszary kraju, ma lasy, górskie szlaki i pozostałości rzymskiej historii. Rozwijana jest tu także turystyka społeczna, w której ważną rolę odgrywają mieszkańcy, a nie wielkie korporacje.
Od Jukonu po spokojną grecką wyspę
Czwarte miejsce przypadło Whitehorse w kanadyjskim Jukonie. Miasto przez lata traktowano głównie jako punkt tranzytowy, ale dziś ma być samodzielnym celem podróży. To kierunek dla osób szukających rozległych, surowych krajobrazów i kontaktu z naturą. Piąta jest Alonnisos, spokojniejsza alternatywa dla najbardziej znanych greckich wysp. Zamiast masowej turystyki oferuje kameralną atmosferę i odpoczynek z dala od najpopularniejszych kurortów.
Na szóstej pozycji znalazło się Dili, stolica Timoru Wschodniego. Miasto może być punktem wyjścia do poznawania historii, kultury i nadmorskich krajobrazów jednego z najmłodszych państw Azji. Siódme miejsce zajmuje Pekoe Trail na Sri Lance. Szlak prowadzi przez górskie tereny wyspy, między innymi obszary związane z uprawą herbaty. Pozwala zobaczyć Sri Lankę z innej perspektywy niż popularne plaże i zabytkowe miasta.

Czytaj: Niezwykłe podziemne miasto w Pniewie. To jeden z największych bunkrów w Europie
Lipawa może być hitem 2027 roku
Polskich turystów może zainteresować ósma pozycja. Zajęła ją Lipawa na Łotwie, która w 2027 roku będzie Europejską Stolicą Kultury. Nadbałtyckie miasto chce przyciągnąć podróżnych zainteresowanych nie tylko Rygą. Lipawa słynie z jasnych plaż, muzycznej tożsamości i wydarzeń kulturalnych. Można tu również znaleźć ślady militarnej historii. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury może oznaczać dodatkowe koncerty, wystawy i wydarzenia. Dla osób planujących podróż po krajach bałtyckich miasto może stać się ciekawym, stosunkowo bliskim kierunkiem.
Dziewiąte miejsce zajęła Carretera Austral w Chile. Licząca około 1240 kilometrów trasa prowadzi przez Patagonię i uchodzi za jedną z najbardziej malowniczych dróg widokowych na świecie. Podróż nią pozwala zobaczyć lodowce, fiordy, lasy deszczowe i rozległe, niemal bezludne przestrzenie. To jednak propozycja dla osób dobrze przygotowanych i dysponujących odpowiednią ilością czasu.

Ranking zamyka Dalsland w Szwecji, nazywany Krainą Jezior. Region przyciąga miłośników kajakarstwa, pieszych wędrówek, biwakowania i jazdy na rowerze. Dostęp do niego ma ułatwić nowe połączenie kolejowe. Wszystkie kierunki z listy łączy mniejsza popularność, lokalny charakter i szansa na podróż bez pośpiechu typowego dla największych turystycznych hitów.
Źródło: PAP
- Zapomnij o jesiennej szarudze. Oto 5 hitów na tani city break
- 14 września to Dzień Walki z Wypaleniem Zawodowym. Jak przetrwać jeden z największych kryzysów XXI wieku?
- Gigantyczny cień nad chmurami, a wokół aureola. Czym jest "mamidło" z Tatr?
- Najbardziej malownicza wieś w Polsce. Domy wyglądają jak dzieła sztuki

