Czy można się przeziębić od klimatyzacji? Naukowiec tłumaczy

Lato w pełni, u wielu zaczął się więc też sezon na włączanie klimatyzacji – zarówno w mieszkaniach, biurach, jak i np. samochodach. To naturalne, że jednocześnie pojawiły się pytania o wpływ schładzanego powietrza na organizm. Na pytanie o to, czy klimatyzator może stać się winowajcą przeziębienia, odpowiedział polski naukowiec: dr Adam Mirek.
Czy można się przeziębić od klimatyzacji? Naukowiec tłumaczy, źródło: Shutterstock
  • Niewłaściwe używanie klimatyzacji może doprowadzić do przeziębienia.
  • Dr Adam Mirek wyjaśnia, że głównym czynnikiem jest wysuszanie błon śluzowych gardła.
  • Jakie są praktyczne wskazówki bezpiecznego dla zdrowia użytkowania sprzętu?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Przeziębienie przez klimatyzację? 

Wiele osób doświadczyło takiej sytuacji na własnej skórze. Na zewnątrz skwar i zaduch, a w pomieszczeniu chłód zapewniony przez klimatyzację. Choć początkowo czujemy się dość przyjemnie, bo wreszcie znajdujemy wytchnienie od wszechobecnego zaduchu. Niestety następnego dnia czujemy w gardle suchość, drapanie, nierzadko ból. Objawy przeziębienia wielu utwierdziły w przekonaniu, że z klimatyzacją trzeba szczególnie uważać. Ale co na ten temat mówi nauka?

Zobacz także
Klimatyzacja wyłączona? Wystarczy 10 minut, by temperatura skoczyła o tyle stopni
Słońce, zamknięte szyby i ciemna tapicerka. Zobacz, jak szybko samochód zamienia się latem w termiczną pułapkę i dlaczego „tylko 5 minut” to za długo.

„Zaproszenie dla mikroorganizmów” 

Dr Adam Mirek w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych postanowił wytłumaczyć, czy człowiek rzeczywiście jest w stanie przeziębić się przez klimatyzację. Choć faktycznie nagłe ochłodzenie może spowodować skurcz naczyń krwionośnych w górnych drogach oddechowych, w tym wypadku to inny czynnik gra główną rolę: chodzi o wysuszanie błony śluzowej, czyli naturalnej bariery przed drobnoustrojami chorobotwórczymi.

Zimne i suche powietrze okrutnie wysusza błony śluzowe. Więc Sahara w nosie i gardle nie tylko powoduje chrypkę, kaszel i drapanie, ale również działa jak zaproszenie dla wszelkiej maści mikroorganizmów.

Naukowiec zwrócił też uwagę na inną kwestię: jeśli filtry w klimatyzatorach nie są wymieniane regularnie, stają się siedliskiem chorobotwórczych czynników.

„Bakterie, pleśń, kurz, alergeny, patogeny. To już może bezpośrednio podrażniać górne drogi oddechowe i nasilać objawy alergii lub astmy”.

Jaka temperatura jest odpowiednia? 

Dr Adam Mirek radzi, aby z klimatyzacji korzystać z rozwagą. Nie należy ustawiać urządzenia na bardzo niskie wartości – naukowiec wskazuje, że optymalną wartością są 22 stopnie Celsjusza. Nie powinno się również kierować nawiewu prosto w twarz, bo grozi to szybkim wysuszeniem błon śluzowych. A to zwiększa ryzyko przeziębienia. 

Czytaj dalej: