Emocjonalne pożegnanie Roberta Lewandowskiego. Polak rozegrał ostatni mecz w barwach FC Barcelony
W sobotni wieczór, 23 maja 2026 roku, Robert Lewandowski po raz ostatni wybiegł na boisko w koszulce FC Barcelony. Choć Duma Katalonii przegrała na wyjeździe z Valencią 1:3, to właśnie polski napastnik zdobył jedynego gola dla swojego zespołu. Było jego 120. trafienie w barwach Barcelony i zarazem ostatni akcent czteroletniej przygody z katalońskim klubem.
Lewandowski kończy etap w Hiszpanii z imponującym bilansem 120 goli w 193 meczach oraz trzema mistrzostwami Hiszpanii zdobytymi z Blaugraną.
„Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy nadszedł czas, by ruszyć dalej. Odchodzę z poczuciem, że misja została wykonana. Cztery sezony, trzy mistrzostwa. Nigdy nie zapomnę miłości, jaką obdarzyli mnie fani już od pierwszych dni” – podkreślił Lewandowski w oficjalnym pożegnaniu.
Po ostatnim gwizdku sędziego Lewandowski nie krył wzruszenia. Kamery uchwyciły łzy w oczach piłkarza, który żegnał się z kolegami z drużyny, a kibice zarówno Barcelony, jak i Valencii nagrodzili go brawami.
„Lewandowski otrzymuje owacje na stojąco po meczu. Będzie nam Ciebie brakować, Robert” – napisano na oficjalnym profilu FC Barcelony na platformie X.
Polały się łzy. Tak Lewandowski pożegnał się z FC Barceloną
Kilka godzin po ostatnim meczu Lewandowski zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcia z boiska i krótkie podziękowanie:
„Ostatni sezon. Ostatni mecz. Ostatni gol. Dziękuję wam!”.
W ciągu kilku godzin post polubiło ponad 700 tysięcy internautów, a podziękowania i wyrazy uznania płynęły zarówno od kibiców, jak i kolegów z drużyny, w tym Ferrana Torresa i Daniego Olmo.
Oficjalny profil Barcelony odpowiedział:
„Dziękujemy Ci za wszystko, Lewy”.
Post on Instagram
Tydzień wcześniej Polak został uroczyście pożegnany przez kibiców na Camp Nou. Podczas ceremonii powiedział krótko, ale wymownie: „Zawsze będę miał Barcę w swoim sercu”.
90 mln euro na stole! Wiadomo, gdzie może teraz trafić Lewandowski
Największą niewiadomą pozostaje teraz przyszłość Roberta Lewandowskiego. Choć oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła, wszystko wskazuje na to, że 37-letni kapitan reprezentacji Polski przeniesie się do Arabii Saudyjskiej. Według doniesień medialnych, Lewy prowadzi zaawansowane rozmowy z klubem Al-Hilal z Rijadu, który ma oferować mu zwalający z nóg kontrakt – nawet 90 mln euro netto za sezon. W przeliczeniu miesięcznie Polak mógłby zarabiać ponad 31,8 mln zł, a dziennie – ponad milion złotych. To jedna z najwyższych pensji w historii światowego futbolu. Dla porównania, w swoim pierwszym klubie Delcie Warszawa zarabiał zaledwie 400 zł miesięcznie.
Wśród alternatyw wymienia się również amerykańską MLS, jednak hiszpańskie media wskazują, że Arabia Saudyjska ma oferować korzystniejsze warunki logistyczne i bliższą odległość od Europy.
„Arabia Saudyjska oferuje wygodniejsze warunki logistyczne i rodzinne. Bliskość Europy, znacznie krótsze loty oraz niewielka różnica czasu to elementy, które Lewandowski uważa za ważne” – informuje hiszpański „Sport”.
Lewandowski może zamieszkać w Rijadzie sam. Anna z córkami zostają w Barcelonie
Potencjalny transfer do Arabii Saudyjskiej może oznaczać także dużą zmianę w życiu prywatnym piłkarza. Według ustaleń „Przeglądu Sportowego”, przynajmniej na początku Lewandowski miałby mieszkać w Rijadzie sam, podczas gdy jego rodzina pozostałaby w Barcelonie. Jego żona, Anna Lewandowska, która dynamicznie rozwija swoje biznesy w Katalonii i wielokrotnie podkreślała, że tam czuje się najlepiej, miałaby na razie pozostać wraz z córkami w Hiszpanii.
Na ten moment żadna decyzja nie została oficjalnie potwierdzona.
- Pożegnanie Lewandowskiego przejdzie do historii. Poruszające sceny na Camp Nou
- Lewandowski ze Szczęsnym rozkręcili imprezę w Barcelonie. Nagrania są hitem w sieci
- Lewandowscy świętują. Lawina życzeń pod zdjęciem piłkarza z córką
- Lewandowscy bawili się na koncercie światowej gwiazdy. Gdy pokazano ich na telebimie, natychmiast rozległy się okrzyki

