Trzy kobiety noszą imię Szyja
Zgodnie z ogólnodostępnymi danymi Ministerstwa Cyfryzacji (stan na 20.01.2026), trzy kobiety w Polsce noszą pierwsze imię Szyja. Taka informacja może budzić rozbawienie, a przede wszystkim zastanowienie – jak to się stało, że Urząd Stanu Cywilnego dopuścił takie przypadki? Przypomnijmy, że zgodnie z rekomendacjami Rady Języka Polskiego, imię w dokumentach nie powinno być rzeczownikiem pospolitym. Teoretycznie więc urzędnik powinien odmówić takich propozycji jak stół, agrest, elewacja, żyrandol czy właśnie szyja. Dlaczego tutaj zdarzył się wyjątek? Istnieje kilka teorii, które mogłyby to tłumaczyć.
Dlaczego imię Szyja zostało dopuszczone?
Na początek warto zaznaczyć, że powyższe dane wcale nie muszą oznaczać scenariusza, w który to polski USC przyjął w dokumentach propozycję nazwania w ten sposób noworodka. Historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej:
- Imię zostało nadane za granicą, a następnie wpisane do polskich rejestrów,
- Dorosła osoba zmieniła urzędowo imię na takie,
- To jednostkowe przypadki, które mogły „przejść” przez urząd.
Niemniej próba nadania takiego imienia w prawie każdym przypadku zakończy się odmową USC – urzędnik może uznać np. Szyję za ośmieszającą, co dyskwalifikuje taki wpis w dokumentach. Figurujące w danych trzy osoby mogły je uzyskać właśnie m.in. przez przepisanie imienia zagranicznego do polskich rejestrów.
Jakich imion nie można nadawać?
Decyzja o niedopuszczeniu imienia w dokumentach zawsze należy do urzędnika. Choć nie istnieje żadna lista zakazanych imion, istnieją pewne reguły, którymi należy się kierować. Przede wszystkim imię nie może być ośmieszające, nie może też być wulgarne. Musi za to jednoznacznie pomóc określić płeć dziecka, choć tu wyjątkiem bywają niektóre imiona pochodzenia zagranicznego.
Dodatkowo Rada Języka Polskiego radziła, aby imiona nie pochodziły od wspomnianych rzeczowników pospolitych, ale i np. nie były zaczerpnięte z nazewnictwa demonów.

