Nadciąga rewolucja pogodowa? Meteorolodzy nie mają wątpliwości: kluczowe będą najbliższe tygodnie

Nad Arktyką zachodzą właśnie procesy, które mogą mieć znaczenie dla pogody w Polsce w najbliższych miesiącach. Na razie sytuacja wygląda spokojnie, ale jeden element układanki może zdecydować o tym, czy tegoroczna zima będzie łagodna, czy przyniesie znacznie więcej zimowych akcentów. Synoptycy już przyglądają się temu zjawisku.
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Nadciąga rewolucja pogodowa? Fot. Shutterstock
  • ● Nad Arktyką trwa ważny proces - jego rozwój może mieć wpływ na pogodę w Polsce w kolejnych miesiącach.
  • ● Kluczowe będą najbliższe tygodnie - wtedy okaże się, w którą stronę zmierza sytuacja nad biegunem.
  • ● Meteorolodzy już obserwują pierwsze sygnały - od ich dalszego rozwoju może zależeć przebieg tegorocznej zimy.
  • ● Odwiedź stronę główną RMF FM.

Nad Arktyką tworzy się potężny układ. Polska może poczuć zimę

Nad biegunem północnym trwa właśnie budowa sezonowego cyklonu polarnego. To rozległy układ niskiego ciśnienia, który każdej jesieni zaczyna przejmować kontrolę nad sytuacją wysoko nad Arktyką. Wraz ze skracaniem się dnia i nadejściem nocy polarnej powietrze nad północą coraz szybciej się wychładza. Wokół tworzącego się układu zaczyna z kolei organizować się bardzo silny prąd strumieniowy. To właśnie on odgrywa jedną z najważniejszych ról w całej układance. Silne wiatry wiejące z zachodu na wschód tworzą swoistą barierę, która utrzymuje najzimniejsze masy powietrza w rejonie Arktyki.

Zobacz także
Koniec 140 km/h na autostradzie. To będzie najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości w Polsce
Kierowców podróżujących autostradą A2 między Warszawą a Łodzią czekają istotne zmiany. W związku z rozbudową trasy pojawią się nowe zasady dotyczące prędkości i dodatkowy nadzór nad kierowcami. Zmiany będą odczuwalne na długim odcinku autostrady, a…

Od tego zależy, co wydarzy się zimą

Im bardziej zwarty i stabilny jest układ nad Arktyką, tym skuteczniej zatrzymuje zimne powietrze na dalekiej północy. W takim scenariuszu Europa Środkowa częściej pozostaje pod wpływem łagodniejszych mas powietrza napływających z zachodu i południa. W Polsce oznacza to większe prawdopodobieństwo temperatur bliższych jesieni niż klasycznej zimie. Zamiast długotrwałego mrozu częściej pojawiają się deszcz, wiatr i okresowe ocieplenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy ta sytuacja zostaje zaburzona. Jeśli wir polarny osłabnie, rozpadnie się lub zacznie mocno meandrować, zimne powietrze może łatwiej ruszyć na południe. Wtedy Polska może znaleźć się na trasie arktycznego chłodu.

Zobacz także
Duże zmiany w sprzedaży alkoholu. Sejm uchwali ustawę? Będą ogromne kary
Sejm zdecydował w sprawie nowych przepisów dotyczących alkoholu. Zmiany mają ograniczyć jego dostępność i promocję, a część z nich już od dawna funkcjonuje lokalnie w największych polskich miastach. Teraz podobne rozwiązania mogą objąć cały kraj.

Mróz może przyjść razem ze śniegiem

Zmiana układu nad Arktyką nie oznacza automatycznie kilku tygodni siarczystego mrozu. Może jednak prowadzić do znacznie bardziej dynamicznej pogody. Chłodne masy powietrza mogą okresowo spływać nad Europę, a pomiędzy kolejnymi falami zimna pojawiać się odwilże. Taki scenariusz oznacza pogodę pełną kontrastów: mróz może przeplatać się z ociepleniem, a śnieżyce z deszczem i silnym wiatrem. To właśnie dlatego stan wiru polarnego jest uważnie obserwowany przez meteorologów.

Zobacz także
Europejska Route 66 połączy Bałtyk z Adriatykiem. Trasa przejdzie przez Polskę
Powstaje nowa międzynarodowa trasa turystyczna, która ma połączyć Morze Bałtyckie z Adriatykiem. Europejska Route 66 będzie prowadzić przez Polskę, Słowację, Węgry i Chorwację. W naszym kraju szlak obejmie aż siedem województw.

Wir dopiero nabiera siły

Na początku października układ nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Wysoko nad Arktyką temperatura może spadać do około minus 70–80 stopni Celsjusza, ale prąd strumieniowy nie osiągnął jeszcze swojej maksymalnej siły. W miarę postępu jesieni sytuacja będzie się zmieniać. Wir polarny powinien wzmacniać się aż do początku grudnia. Dopiero później będzie można znacznie lepiej ocenić, czy pozostanie stabilny, czy też czekają go poważniejsze zaburzenia. A to może mieć znaczenie dla pogody także w Polsce.

Zobacz także
Koniec zmiany czasu? Naukowcy wskazali lepsze rozwiązanie
W ostatni weekend października po raz kolejny przestawimy zegarki. Od lat trwa dyskusja, czy zmiana czasu jest nam w ogóle potrzebna i przy którym rozwiązaniu najlepiej byłoby pozostać na stałe. Kanadyjscy naukowcy przeanalizowali ten temat i…

Prognozy na razie nie zapowiadają powrotu ostrej zimy

Długoterminowe prognozy pozostają ostrożne. Obecne wyliczenia wskazują raczej na łagodniejszy sezon niż przed rokiem, z temperaturami powyżej średniej wieloletniej. Nie oznacza to jednak, że zima będzie pozbawiona śniegu i mrozu. Prognozy sezonowe nie są w stanie z dużym wyprzedzeniem wskazać konkretnych fal zimna czy śnieżyc. Co więcej, nawet pozornie stabilny wir polarny może w ciągu kilku tygodni ulec istotnym zmianom. Jedno silne zaburzenie atmosfery może całkowicie zmienić sytuację.

Dlatego meteorolodzy będą w kolejnych tygodniach szczególnie uważnie obserwować to, co dzieje się wysoko nad Arktyką. To właśnie tam może pojawić się sygnał, który pozwoli lepiej ocenić, czego możemy spodziewać się tej zimy w Polsce.

Źródło: twojapogoda.pl

Czytaj dalej: